Świąt pełnych prezentów!

Każdy wpis zimową porą to dla nas duży wysiłek ponieważ jako kajakowcy/kempingowcy jesteśmy stworzeniami wybitnie letnimi i w grudniu, styczniu czy lutym zasypiamy w norach niczym borsuki by doczekać upragnionej wiosny. Czasami jednak trzeba się zbudzić, po omacku dotrzeć do komputera i na przykład złożyć Wam świąteczne życzenia ;) Zobacz więcej

Duchy Ziemi Sochaczewskiej. O mrocznych historiach znad Bzury

Noc była wyjątkowo zimna jak na październik. Antoni wracał do wsi wijącą się po rozległych polach gruntową drogą. Nisko nad ziemią zalegała mgła. Nie był to pierwszy raz, gdy przemierzał w ciemnościach pola między Witkowicami a Brochowem ale tej nocy czuł się wyjątkowo nieswojo. Ginące w bladej poświacie pełzającej mgły kształty coraz mocniej działały na wyobraźnię – w końcu szedł po wielkim pobojowisku z 1939 roku. Słyszał już nie raz o tym miejscu wiele historii ale zawsze zbywał je z pobłażliwym uśmiechem. Teraz jednak do śmiechu mu nie było. Nie miał jednak innego wyjścia niż brnąć przez morze mgieł w stronę domu. Był mniej więcej w połowie drugi gdy nagle, jakieś 50 metrów przed nim na drodze coś zamajaczyło… Zobacz więcej

Bzura w 1939 roku. Historia rzeki w trzech odsłonach

Dokładnie 78 lat temu, 14 września, być może właśnie na łąkę, gdzie znajduje się nasz camping, wjechały z chrzęstem gąsienic niemieckie czołgi 4 Dywizji Pancernej, która miała rozkaz osiągnąć brzeg Bzury. W pobliskim Sochaczewie trwały krwawe walki o miasto a kilka kilometrów na północ, polscy ułani pozostawiali właśnie konie pod osłoną rzecznej skarpy i wychodzili do natarcia na Brochów. Bzura w 1939 roku była świadkiem niewątpliwie najtragiczniejszej historii, jakiej zaznała w swoim długim żywocie. Nad jej brzegami starło się kilkaset tysięcy żołnierzy w wielkiej, niemal dwutygodniowej bitwie. 78 lat później, płynąc kajakiem, zwłaszcza po najpiękniejszym odcinku naszej rzeki wiedz, że właśnie w tych okolicach rozegrały się jedne z najstraszniejszych walk w historii Wojska Polskiego.
Zobacz więcej

Spływ Bzurą: Kajakiem z Plecewic do Kamiona nad Wisłą

Najpiękniejsza trasa kajakowa Bzurą (naszym zdaniem oczywiście) rozpoczyna się od naszej przystani i biegnie (płynie) aż do ujścia Bzury do Wisły we wsi Kamion. Trasa jest łatwa, niewymagająca, rzeka mocno meandruje w pięknych okolicach by na końcu rozlać się się szeroko na mazowieckich nadwiślanych łąkach. Spływ ten możemy podzielić na dwa etapy – z naszej bazy do Witkowic oraz z Witkowic do Kamionu. Zapraszamy do zapoznania się z opisem trasy. Zobacz więcej

Fotografia kajakowa – jaki aparat wybrać na spływ kajakowy?

Aparat na kajak – temat rzeka :) No bo (ponoć jednak można zaczynać zdanie od „no”) bądźmy szczerzy – spędzić weekend na kajaku, często w zapierających dech piersiach okolicznościach przyrody i nie uwiecznić tego na zdjęciach? Można. Ma to swoje niezaprzeczalne plusy – chyba największym z nich jest fakt, że nie trzeba zawracać sobie głowy fotografowaniem a można skupić się na wiosłowaniu. Warto też uczciwie przyznać, że robienie zdjęć na kajaku jest bardzo często sztuką trudną, czasami wręcz ekstremalną. Na wymagających rzekach trzeba wykazywać się nieraz dobrym refleksem – kadrowanie, ustawienie ostrości, wyzwolenie migawki – to cenne sekundy, których czasami może zabraknąć (skutkiem czego może być zaparkowanie bokiem na pniu bądź niespodziewana wizyta u ryb, tam na dole). Jaki aparat na kajak wybrać, jak robić zdjęcia na spływie i jak się do tego przygotować? Przygotowaliśmy dla Was kilka porad. Zobacz więcej